Taniec dwóch osób - ale każdy widzi to co chce.Przypowieść na sobotę :
- Nigdy tu nie byłem. Powiedz mi, staruszku, jacy ludzie mieszkają w tym mieście? Starzec odpowiedział mu pytaniem. ⠀
- A jacy ludzie byli w mieście, z którego wyjechałeś?
- Byli samolubnymi i złymi ludźmi. Właśnie dlatego stamtąd chętnie wyjechałem.
- Tutaj spotkasz dokładnie takich samych - odpowiedział mu starzec. ⠀
Nieco później inna osoba podeszła do tego miejsca i zadała to samo pytanie:
- Właśnie przybyłem. Powiedz mi, ojcze, jacy ludzie mieszkają w tym mieście?
Starzec odpowiedział w ten sam sposób.
- Powiedz mi, synu, jak zachowywali się ludzie w mieście, z którego pochodziłeś?
- Och, to były miłe, gościnne i szlachetne dusze! Mam tam jeszcze wielu przyjaciół i nie było mi łatwo się z nimi rozstać.
– Tutaj znajdziesz to samo – odparł starzec. ⠀
Całą scenę obserwował mieszczanin zajęty swoim wózkiem. Podszedł do starca i zapytał:
- Dlaczego powiedziałeś jednemu, że mieszkają tu złoczyńcy, a drugiemu, że mieszkają tu dobrzy ludzie?
- Wszędzie są dobrzy i źli ludzie, – odpowiedział starzec. - Tyle, że każdy znajduje tylko to, czego umie szukać...
Świat jaki jest, każdy widzi...
Tak brzmi złota zasada zdrowego rozsądku. Doprawdy? Świat, jaki jest, każdy widzi? Każdy zapewne, jeśli tylko nic nie stoi na przeszkodzie, widzi, że świat jest, ale czy każdy widzi, jaki ten świat jest? Oczywiście, że nie. Bo nie żyjemy w jednym świecie, lecz w wielu, które często nie mają ze sobą nic wspólnego. Dla jednych świat jest piekłem, dla innych niebem. Dla jednych tylko cienką błoną rozpiętą nad przerażającą otchłanią, dla drugich twardym gruntem, na którym rosną ich nadzieje. Dla jednych przesłania swoimi widzialnymi formami niewidzialne tło, dla drugich niczego poza swoją powierzchnią nie skrywa. Jedni ufają, że ta niewidzialna siła im sprzyja, drudzy obarczają ją wszystkimi możliwymi grzechami. Inni jeszcze, mniej zapewne liczni, nie widzą poza światem widzialnym niczego, co mogłoby im wyjaśnić znaczenie ich własnego życia. Jeśli, oczywiście, takiego wyjaśnienia się domagają, czego nie można wszelako zakładać...