wtorek, 18 czerwca 2024

Niby tacy sami, a jednak inni...


 


Tak trudno jest zrozumieć skąd w ludziach bierze się tyle agresji, jadu i nienawiści. Wszechobecna zawiść, zazdrość i niechęć do drugiego człowieka zbyt często jest odczuwalna. Na każdym kroku ocenianie i wytykanie palcami. Jakby nie można było po prostu żyć i dać żyć innym. Każdy z nas jest przecież inny, mamy inne marzenia, przeżycia i wspomnienia. Wszyscy borykamy się z różnymi sytuacjami w życiu, które miały bądź mają wpływ na to jak się ukształtujemy. Tu przypomnę płatki śniegu. Niby w ogólnej masie jednorodne ale gdy wziąć je pod lupę, każdy płatek inny. Ta inność płatków nas zachwyca ale gubimy zachwyt gdy dotyczy to innych ludzi.  Tymczasem nawet jeśli ktoś jest inny od nas to przecież nie jest to powód, żeby go oczerniać i obrażać lub stosować wobec niego ostracyzm. Po prostu jest inny i ma do tego prawo.Tyle. Swoją drogą czasem ta inność może być też ciekawa, może nas ubogacać, ale trzeba się na nią otworzyć. Po co więc ta cała nienawiść? Wydaje mi się, że  złość, agresja wychodzi od ludzi, którzy sami siebie nie lubią,  nie radzą sobie z gniewem i zazdrością, z własnymi lękami. Plotki tworzą tchórze, którzy systematycznie próbują zatruwać życie innym. Tacy lubią żyć życiem innych, gdyż własne życie ich nie satysfakcjonuje. Plotkami zaś żywią się ludzie, którzy nie potrafią samodzielnie myśleć, są zgorzkniali, pozbawieni empatii. Cieszą się więc z każdej sensacji, z cudzego potknięcia a nawet nieszczęścia bo sami mają paskudnie nudne życie. Truizmem jest mówienie, że słowa potrafią wyrządzić wiele krzywdy...ale chyba trzeba . Szczególnie te, które niosą złość i nienawiść. A przecież nikt z nas nie jest wszechwiedzącym bogiem i nie może mieć pewności, że właśnie jego zdanie i opinie są z gruntu tymi prawdziwymi. Skoro tak,  to istnieje duże prawdopodobieństwo, że może krzywdzić nimi drugiego człowieka.

Podejrzewam, że każdy chce z nas chce czuć się dobrym człowiekiem. Zatem, trzeba mieć na uwadze, że dobrzy ludzie przede wszystkim nie ranią innych osób i na co dzień postępują w/g zasady: żyj i daj żyć innym.

 Reasumując  : kimkolwiek jesteś człowieku - życzę Ci dobrze.

sobota, 15 czerwca 2024

Prosto przed siebie...


                                                      Foto własne

Uwielbiam tak...

Kocham Wrocław...


                                                Foto własne

                                                  Foto własne

By uruchomić filmik trzeba kliknąć  dwa razy 😊

piątek, 14 czerwca 2024

W powiatowym mieście ... Oleśnica


                                                      Foto własne

By otworzyć filmik trzeba kliknąć dwa razy 😊

Spokój ..

                                                foto własne

 W arboretum ...sielsko , anielsko ... spokój. 

By otworzyć filmik trzeba kliknąć dwa razy 😊

piątek, 7 czerwca 2024

Zmarnowany czas nigdy nie wróci. Bądź dla siebie dobra.

 

Dbanie o innych jest piękne, ale jeśli sama nie dbasz o siebie, to kto inny to zrobi?

Dzieci dorosną i wyfruną z gniazda, mąż bywa, że czasem odchodzi /przed czasem/, praca zawsze znajdzie zastępstwo, dom znów się zabrudzi...  a ty, co z tobą ? Pamiętaj: drugiej szansy nie będzie.



wtorek, 4 czerwca 2024

O idealizacji życia w sieci ...

 

Internet stał się nieodłącznym elementem życia, intensywnie korzystamy z jego zasobów.  Z czego wiele czasu poświęcamy portalom społecznościowym, które niejako pozwalają nam dzielić się z innymi swoimi, nie rzadko najbardziej intymnymi nawet chwilami. Wirtualny świat tak mocno wrósł już w naszą rzeczywistość, że ciężko sobie wyobrazić życie bez niego. No a skoro jest ogólnie dostępny i tworzą go zwykli ludzie, to czyż nie powinien pokazywać świata takim, jakim on jest, bez niedomówień i przekłamań? Niestety w internecie ludzie, pokazują idealne /a więc nieprawdziwe/ życia, a jeśli nawet pojawiła się jakaś drobna porażka to oczywiście udało im się przekuć ją w sukces... I wszystko jest ok dokąd odbiorca się  zachwyca. Problem pojawia się gdy tenże zaczyna krytykować. Często jesteśmy świadkami jak ze łzami w oczach ludzie opowiadają o przykrościach jakie ich spotkały. Częstym przykładem takiego zachowania jest ciągle aktualny temat tzw."hejtu". Tymczasem można rzec, że dziś każdy hejtuje każdego. Nie podoba Ci się jakiś post? Jesteś hejterem. Masz czelność nie zgodzić się z właścicielem konta? Jesteś hejterem. I co wtedy? Najpierw toczą potyczki słowne /często wzajemnie się obrażając/ , potem usuwają komentarze i blokują użytkowników. Bo przecież ci ludzie zakłamujący swoją rzeczywistość zdecydownie nie potrzebują tych, którzy obnażą ich błędy czy niedociągnięcia. Oni nie chcą krytyki i negatywnej oceny. Interesuje ich tylko poklask i aprobata. Internet jest bezsprzecznie potęgą. Daje nam mnóstwo rozrywki, pozwala na pogłębianie wiedzy, pomaga w utrzymaniu kontaktów, jak też i w ich nawiązywaniu itp. Jednak każdego dnia, ludzie mierzą się tam także ze swoimi najczęściej nieuświadomionymi najgorszymi lękami i problemami. Granica między tym co wirtualne, a tym co prawdziwe już  się im tak zatarta, że wielu nie potrafi odróżnić realiów od fikcji. I co żałosne... bezrefleksyjnie dążą do nierealnego szczęścia i wyidealizowanego życia, które znają z portali społecznościowych... próbują przekalkować w skali 1:1 wzorce czerpane od swoich istagramowych idoli ... Porównywanie się do innych to naturalny mechanizm w życiu człowieka, ale internet jest pod tym względem wyjątkowo zdradliwy. I choć niby każdy to wie, że ludzie wrzucają do sieci tylko to, co chcą publiczności pokazać to jednak...  dalej podpatrują i wciąż się na to nabierają. Powszechnie zakłamywana rzeczywistość, zaczyna jawić się im coraz bardziej realną do tego stopnia, że zaczyna ona uchodzić za normalność.

piątek, 31 maja 2024

Idealna? A cóż to znaczy ?

 

Podobno Bob Marley został kiedyś zapytany, czy istnieje kobieta idealna.

Odpowiedział:

- Kogo obchodzi perfekcja?

Nawet księżyc nie jest idealny, jest pełen kraterów. A co z morzem? Niesamowicie piękne, ale bardzo słone i ciemne w głębinach.  A co z niebem? Zawsze tak nieskończone. Czyli najpiękniejsze rzeczy nie są idealne, są wyjątkowe. Każda kobieta i każdy mężczyzna wybiera osobę, która dla niej, dla niego jest  " wyjątkowa' " w życiu.

Przestań więc chcieć być "doskonałą", bądź sobą czyli najlepszą wersją siebie samej jaką tylko potrafisz być, rozwijaj się, rób to co lubisz, często się uśmiechaj i nie staraj się nikomu przypodobać.  Bo jak to kiedyś powiedział mój kolega ... " tak to już jest , że jeden woli córkę a drugi teściową" 😄


Samotność we dwoje...

 


Samotność nie jedno ma imię. I tak na przykład to może być też związek z pustym człowiekiem... jest jeden rodzaj  samotności emocjonalnej zarówno niebezpieczny , jak i destrukcyjny. Jest to sytuacja , w której poświęcamy swój czas i życie człowiekowi, który choć jest dla nas ważny - jest pusty. Tzn., że właściwie nie ma on nam nic do zaoferowania, nie rozumie nas, nie słucha tego co mamy mu do powiedzenia, nie potrafi okazać empatii, wczuć się w położenie drugiego człowieka itp. Krótko ujmując nie okazuje hojności, altruizmu ani szczęścia w życiu i tym samym odbiera i nam radość życia. Myślę, że nie ma nic gorszego od bycia samotnym w związku. Liczysz na odrobinę ciepła i miłości, a dostajesz chłód i ciszę, liczysz na obecność, a dostajesz pustkę, liczysz na wsparcie, a okazuje się, że musisz radzić sobie ze wszystkim samemu. Niestety na początku miłosnej relacji zwykle jesteśmy zaślepieni uczuciami i patrzymy na partnera przez zniekształcający poprawne widzenie pryzmat własnych oczekiwań. Na tym etapie mamy też tendencję do mitologizowania naszego partnera a co za tym, najczęściej nie dostrzegamy jego prawdziwego oblicza. Dopiero po czasie zaczynamy zdawać sobie sprawę, że coś tutaj nie gra, że czujemy się coraz bardziej samotni mając tuż obok podobno bliskiego nam człowieka. Powoli zaczyna wtedy do nas docierać, że brak emocjonalnej wzajemności z partnerem  przynosi nam jedynie rozczarowanie i sprawia coraz więcej bólu... 

A przecież to nie tak miało być ... prawda ? 

LEPIEJ BYĆ SAMEMU NIŻ CIERPIEĆ I DUSIĆ SIĘ W BEZSENSOWNYCH ZWIĄZKACH.

niedziela, 26 maja 2024

Zawsze jesteśmy dziećmi swoich matek...


 Za wszystkimi naszymi historiami zawsze kryje się historia matki, ponieważ to w jej historii zaczyna się nasza. Rozpoznajemy swój los, poznając tę, której dzieckiem jesteśmy. Ojciec – może być domniemany, matka jest pewna. Jej łono, jej łożysko, jej pępowina, nawet jej ciepła skóra, na którą jesteśmy złożeni w chwili wyjścia na świat – wszystko, od czego później próbujemy się oddzielić jak najszybciej i jak najdalej walcząc o swoją wolność i niezależność... Dorastamy...i nikt nie jest tak krytyczny wobec własnych matek jak właśnie my – córki. Pewnie jest to jakoś związane z etapami naszego rozwoju – najpierw je idealizujemy, a potem krytykujemy. Czasem te nasze relacje bywają bardzo skomplikowane i niejednoznaczne.  Mówimy wtedy nigdy "nie będę jak moja matka" po czym w swoim matkowaniu  niejednokrotnie łapiemy się na tym, że w wielu sytuacjach jesteśmy jej wierną kopią.  Taka ironia losu, która pozwala nam wreszcie zrozumieć, że prawdziwe matki nie są idealne... a idealne matki nie są prawdziwe. 

Gość ...

 

Fot.własne

Miło ,że wpadłeś ...  skubany,  wcale się nie bał ... miałam wrażenie , że zwyczajnie pozuje mi do zdjęcia  😊

niedziela, 19 maja 2024

Spadające gwiazdy nie spełniają życzeń, a upadłe anioły już nigdy nie wyfruną...


Muszę sobie uszczknąć .... To takie moje a' propos  w spawie na siłę kreowanych przez media królowych życia lub "Sanatorium Miłości", jak też "gwiazd" wszelakich, także tych politycznych i najróżniejszej maści celebrytów ...


Taka konkluzja...


 Rodzimy się, starzejemy i umieramy. To wszystko naturalne etapy życia, różnimy się tylko długością tego, co pomiędzy początkiem i końcem. Przychodzimy na ten świat bez niczego.... umieramy nie zabierając ze sobą niczego... A w między czasie kłócimy się o wszystko.... Rodzimy się, by się pożegnać, żegnamy się każdego dnia z każdą napotkaną osobą i każda z tych osób żegna się z nami, choć nie zdajemy sobie z tego sprawy. Musimy jednak pamiętać, że podobnie, jak ilość pisanych nam oddechów, tak również liczba tych pożegnań... jest ograniczona. To trywialne, lecz tak właśnie jest i nic nie możemy z tym zrobić. Nic. Nigdy.


czwartek, 16 maja 2024

Rzeczywistość jest zbyt straszna, by brać ją na serio...

 


 Życie jest złożonym zjawiskiem i praktycznie każdej rzeczy można nadać miano "ważnej". Ważna śmierć kogoś bliskiego, ważna praca czy opcja awansu, ważna randka, ważna wizyta u fryzjera, ważny piknik, ważny wybór koloru włosów czy paznokci.  Ta ważność to kwestia bardzo względna, bo dla każdego coś innego czyli  perspektywa gra tutaj główną rolę.  Są ludzie, dla których właściwie wszystko się liczy i jeśli coś nie pójdzie zgodnie ich planem i po ich myśli (a oczywistym jest, że bardzo często się to zdarza) – stają się nieszczęśliwi. Sęk w tym, że to bycie nieszczęśliwym nie pomaga im w NICZYM, wręcz przeciwnie – nadawanie ważności każdej sprawie w życiu może powodować drugie tyle problemów.

Trzeba przyznać niestety, że dość często z uwielbieniem generujemy problemy i nadajemy im ważność, aby móc poużalać się nad sobą, iluzorycznie chroniąc swoje ego przed porażkami, które dzięki takim reakcjom ma szansę przetrwać. Szkoda tylko, że to droga donikąd, bo w praktyce nie ma problemu, który da się rozwiązać, poprzez namiętne rozmyślanie o nim. Nasze sukcesy są efektem naszej pracy. Kłopoty, porażki i problemy są nieodłączną częścią życia, można rzec jego solą ... bez nich nie istniałby nasz wzrost i rozwój. 

Cytat...


 

Niby tacy sami, a jednak inni...

  Tak trudno jest zrozumieć skąd w ludziach bierze się tyle agresji, jadu i nienawiści. Wszechobecna zawiść, zazdrość i niechęć do drugiego ...