wtorek, 27 września 2022
Co się kryje pod sarkazmem ...
piątek, 23 września 2022
Czasami człowiek musi, Inaczej się udusi.....
czwartek, 22 września 2022
piątek, 16 września 2022
czwartek, 15 września 2022
środa, 14 września 2022
Warte zapamiętania...
Jeśli dajesz asertywnie, możesz spodziewać się i wdzięczności i zaangażowania z każdej strony. Twoje dawanie działa jak magiczna różdżka – zacieśnia więzi i poprawia relacje.
Jeśli jednak dajesz ofiarnie – totalnie, wszystko, co tylko możesz, w każdym momencie – możesz spodziewać się jednego: wykorzystywania przez innych ludzi. Najgorsze w tym wszystkim jest jedno: to nie jest wina tych osób. To Ty pozwalasz na to, aby inni wyciskali z Ciebie wszystko, co tylko mogą. Dajesz – bez kontroli – to biorą ile się da.
Wypalenie rodzicielskie...
Oczywiście w swoim wpisie traktuję temat bardzo pobieżnie. Chcę jedynie zwrócić uwagę na problem... gdyż tzw. rodzicielskie wypalenie to nie tylko problem samego rodzica. Niestety sfrustrowany rodzic często równa się przemoc stosowana wobec dzieci. Wypalenie ma bardzo bezpośredni wpływ na to, jak odnosimy się do dziecka, na ile jesteśmy w stanie się nim zaopiekować, a na końcu, jak ono funkcjonuje. Jeśli rodzice nic z wypaleniem nie robią, to ono się pogłębia i prowadzi do depresji. Po pewnym czasie pojawia się pragnienie dystansu emocjonalnego i fizycznego wobec dziecka, co powoduje, że nawet nie jesteśmy w stanie być z tym dzieckiem, uciekamy... nie starcza wtedy siły ani możliwości na to, by usłyszeć dziecko, wczuć się w jego położenie. Wypalenie rodzicielskie wiąże się także z procesem odczłowieczania dziecka, a co za tym idzie pojawiają się złość, irytacja, krzyk, bicie… Tym, co jest specyficzne dla wypalenia rodzicielskiego są właśnie przemoc i zaniedbywanie. Dotyczy to również tych osób, które mówiły, że nigdy w życiu nie uderzyłby dziecka, że nie ma możliwości, żeby podniosły na nie głos. Ale niestety, dorośli żyjący w takim napięciu robią rzeczy, których nigdy nie chcieli robić. Mimo najszczerszych chęci nie potrafią się powstrzymać, są bezradni wobec swojej agresji.
sobota, 10 września 2022
piątek, 9 września 2022
środa, 7 września 2022
Poczucie blee...czyli słów kilka o marnieniu
Gdzieś pomiędzy depresją a rozkwitem na skali ludzkiego zdrowia psychicznego jest marnienie. Doświadczając go pozostajemy apatyczni, zniechęceni, niezainteresowani; ani chorzy ani zdrowi.
Znacie to:
- Ona była kiedyś taka kwitnąca, wszędzie było jej pełno, roznosiła ją energia i witalność...a teraz ? Marnieje w oczach.
- On to kiedyś miał taki zapał. Zarażał wszystkich swoim entuzjazmem, wierzyliśmy, że daleko zajdzie...a teraz? Teraz żal patrzeć jak zmarniał.
- Kiedyś naprawdę cieszyłam się życiem... a teraz? Dni są puste, wloką się bez celu i w zasadzie nic mnie już naprawdę nie cieszy.
Takie stwierdzenia niekoniecznie dotyczą ludzi starych, którzy utracili energię życia w związku z wiekiem, z nękającymi ich chorobami, utratą sprawności fizycznej itp. Niestety takie marnienie staje się coraz częstszym udziałem także i młodych ludzi. Wzrastająca częstotliwość tego zjawiska powinna niepokoić. Słowo MARNIENIE ma wiele synonimów: więdnięcie, mizernienie, nędznienie, gaśnięcie, obumieranie, podupadanie, ubożenie, usychanie itp. Czujesz się tak, jakbyś bez sensu plątał się przez swoje dni, patrzył na swoje życie przez zmatowiałą szybę. Czym więc jest to marnienie w odniesieniu do człowieka? Jest to pewnego rodzaju proces, w którym stopniowo, ale konsekwentnie tracona jest radość z życia, pasja, ciekawość rzeczy nowych i zainteresowanie podejmowaniem choćby najmniejszych wyzwań. To rodzaj poczucia odrętwienia i rezygnacji z poszukiwania, doświadczania czegoś pozytywnego, brak motywacji do czegokolwiek i odczucie, że nic już nie sprawia nam radości... - ani rzeczy wielkie, ani też małe. Poczucie obojętności i odłączenia. Jednym słowem to stan zawieszenia. Nie klasyfikuje się jako choroba, ale jednocześnie z psychicznym dobrostanem, równowagą i neutralnością ma niewiele wspólnego. Człowiek doświadcza poczucia rozbieżności pomiędzy obecnym, a oczekiwanym poziomem życia... i nie jest szczęśliwy
Innymi słowy marnienie można też uznać za kontr definicję szczęścia.
Jak więc sobie z nim radzić ? Nie wiem czy to będzie właściwa profilaktyka przeciwmarnieniowa, ale wydaje się , że odnalezienie i uprawianie jakiejś indywidualnej pasji może być świetnym antidotum na tę przypadłość. Oddanie się pasji zdecydowanie pozwala czymś się naprawdę jarać, odnaleźć cele, sprawia radość, pozwala oderwać się od szarej codzienności i rutyny. Wystarczy przyjrzeć się ludziom z /nawet najmniejszą/ pasją by dostrzec, że oni nie doświadczają marnienia... Zaś wśród tych , którzy oglądają swoje życie przez zmatowiałą szybę trudno spotkać takich, którzy oddawaliby się jakiejkolwiek pasji...
poniedziałek, 5 września 2022
Bezmyślność , obojętność ...
Banalność zła polega na tym, że może się rodzić z posłuszeństwa, bezmyślności, obojętności. Ażeby zło miało miejsce i się rozprzestrzeniało wystarczy by dobrzy ludzie nic nie robili. A więc żeby byli posłuszni, pokorni i mówili... mnie to nie dotyczy...
sobota, 3 września 2022
-
Szanuję siebie, szanuję innych i tego też oczekuję od innych dla siebie. To musi działać w obie strony. Brak wzajemnego szacunku to brak re...












