od dawna nie piję kawy (prawie wcale), z pobudzaczy tylko wciągam (zieloną) herbatę i yerbę... ale to się ciekawie przekłada na moją bardzo niską tolerancję organizmu na takie rzeczy: pamiętam, jak kiedyś przysypiałem przy ważnej pracy i po wyczerpaniu arsenału innych, czysto fizycznych sposobów zrobiłem sobie dość solidną kawę i zadziałało na mnie niczym ścieżka amfy... za to najzabawniej kiedyś miałem we Francji, gdy miejscowi znajomi pojąć nie mogli, że ktoś nie zaczyna dnia od kawy... p.jzns :)
skoro już mówimy o oddziaływaniu kawy na nas to też miewałam takie okresy kiedy musiałam wyeliminować kawę , piłam "słomkę" herbatę /choć takiej nie cierpię/ a i taka też nie bardzo mi służyła . Cierpiałam wtedy na nerwicę wegetatywną i wszystko co zawierało kofeinę czy teinę wprawiało mój organizm w jeszcze większą telepawkę . Na szczęście to już dawno za mną i dziś mogę spokojnie napić się kawy ... :)
Hahah, no powiedziałabym, że o tej porze roku to ten stan to jak najbardziej się zgadza. Czlowiek jest pozbawiony energii i chęci do robienia czegokolwiek.
Och, gdyby nie kawa...codziennie spoglądam na wszystko z różnych perspektyw i może dlatego nie zwariowałam...
OdpowiedzUsuńSuper ! :)
Usuńod dawna nie piję kawy (prawie wcale), z pobudzaczy tylko wciągam (zieloną) herbatę i yerbę...
OdpowiedzUsuńale to się ciekawie przekłada na moją bardzo niską tolerancję organizmu na takie rzeczy: pamiętam, jak kiedyś przysypiałem przy ważnej pracy i po wyczerpaniu arsenału innych, czysto fizycznych sposobów zrobiłem sobie dość solidną kawę i zadziałało na mnie niczym ścieżka amfy...
za to najzabawniej kiedyś miałem we Francji, gdy miejscowi znajomi pojąć nie mogli, że ktoś nie zaczyna dnia od kawy...
p.jzns :)
skoro już mówimy o oddziaływaniu kawy na nas to też miewałam takie okresy kiedy musiałam wyeliminować kawę , piłam "słomkę" herbatę /choć takiej nie cierpię/ a i taka też nie bardzo mi służyła . Cierpiałam wtedy na nerwicę wegetatywną i wszystko co zawierało kofeinę czy teinę wprawiało mój organizm w jeszcze większą telepawkę . Na szczęście to już dawno za mną i dziś mogę spokojnie napić się kawy ... :)
UsuńHahah, no powiedziałabym, że o tej porze roku to ten stan to jak najbardziej się zgadza. Czlowiek jest pozbawiony energii i chęci do robienia czegokolwiek.
OdpowiedzUsuńotóż to! Z kawą czy bez i tak nic się nie chce. :)
Usuń