środa, 13 maja 2026

Proszę o więcej ...


                                              Fot. własne

Kolejny udany weekend za mną. Były tańce w rytmie disco w towarzystwie mniej bądź bardziej znajomych, była wycieczka krajoznawcza i dużo zdjęć / upamiętniających miejsca i piękne widoki/, dobre jedzenie po drodze i spotykanie fajnych ludzi ... jednym słowem luz-blues, dużo śmiechu i radości.  Niestety wszystko co dobre szybko się kończy, dni spływają w pośpiechu, nieubłaganie i bezpowrotnie niczym woda w potoku. Ani się obejrzysz a tu był weekend... i już po, a za nim niepostrzeżenie śmignął cały tydzień. W podobny sposób znikają miesiące i kolejne lata. Człowiek starzeje się a przeżyte chwile stają się tylko wspomnieniami. Tyle, że te nasze wspomnienia tworzą nas – naszą historię. Tak sobie myślę, że właśnie dlatego warto częściej zatrzymać się na chwilę, docenić ją, nim "woda w potoku" porwie ją dalej razem z nami. I temu właśnie służą wszelkie moje aktywności. Robiąc to co lubię niejako spowalniam czas, gdyż w takich razach przestaję go nerwowo odmierzać. A  w zamian uważniej i głębiej przeżywam wszystko to co te chwile z sobą niosą. Mój mózg się "wycisza", przestaje rozpamiętywać przeszłe czy martwić się o przyszłe, jest skupiony w 100% na niosącej przyjemność bieżącej chwili... i to jest super. 

4 komentarze:

  1. Też ostatnio staram się praktykować myślenie, żeby olać już przeszłość i nie myśleć o przyszłości zbyt intensywnie. Nie sądziłam, że to przynosi taką ulgę w głowie po jakimś czasie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że idziesz w dobrym kierunku ...bowiem nadmierne grzebanie się w przeszłości sprawia, że nie zauważa się możliwości, które daje teraźniejszość, tym samym nie tworzymy fundamentów pod przyszłość. Taka postawa odbiera nam energię niezbędną do zmiany i rozwoju. Dlatego akceptacja i odpuszczenie tego, co było pozwala na skupienie się na działaniu "tu i teraz" . Wszak: przeszłości już nie ma przyszłość jeszcze nie nadeszła...zatem: jedyną rzeczywistością jaką mamy jest teraźniejszość. :)

      Usuń
  2. Lepiej żyć niż rozmyślać ale łatwo się mówi... Czasem te piękne chwile przelatują przez palce bo widzimy wszystko dookoła poza tym z co tu i teraz.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne chwile przelatują przez palce najczęściej wtedy gdy wpada się w pułapkę rutyny i żyje się na tzw. "autopilocie". Wtedy mózg pracuje w trybie oszczędzania energii i przełącza się w tryb "uśpienia". Myślę, że uważność jest jak mięsień, który słabnie bez treningu...zatem trzeba ćwiczyć. :) Masz rację lepiej żyć niż rozmyślać... Cytuję: [...] "Nie rozmyślaj tyle, bo to na nic. Człowiek ma życie po to, żeby żył, a nie po to, żeby myślał o życiu. Lepiej żyć, choćby nie wiem jak, niż rozmyślać, że się żyje..." M. Dąbrowska "Noce i dnie" .

      Usuń

Słowa, które się nie dezaktualizują...