Kintsugi to taka tradycyjna japońska sztuka naprawy potłuczonej ceramiki za pomocą laki urushi zmieszanej ze sproszkowanym złotem, srebrem lub platyną. Zamiast ukrywać pęknięcia, technika ta podkreśla je, czyniąc naprawiony przedmiot piękniejszym, trwalszym i wyjątkowym. Dostrzegam tu pewną analogię. Zarówno ceramika, jak i życie mogą rozpaść się na tysiąc kawałków. Ludzie i ceramika mają więc coś wspólnego... wspólnym mianownikiem jest kruchość. Jedno i drugie upadając rozbija się. Pocieszającym jest jednak to, że zarówno ceramikę, jak i nasze życie możemy próbować naprawić, odbudować. Podejście inspirowane japońską sztuką naprawiania ceramiki złotem uczy, że naprawione przedmioty stają się silniejsze i nabierają większej wartości. Podobnie rzecz się ma z ludźmi. Człowiek, który dużo przeszedł, upadł, a następnie potrafił się podnieść,"poskładać", jest często postrzegany jako osoba o wyższej wartości psychologicznej, głębszej mądrości życiowej i większej odporności psychicznej. Podnoszenie się po porażce buduje jego "emocjonalne mięśnie", co ułatwia mu radzenie sobie z przyszłymi trudnościami. Naprawa życia podobnie jak potłuczonych skorup wymaga wiele pracy, skupienia, dokładności i trudnych emocji, ale jest wykonalna. Życie nie naprawi się samo z siebie. Czekanie i łudzenie się , że demony przeszłości kiedyś same znikną... jest iluzją. Nie znikną. Zatem, by przestać być więźniem przeszłości pozostaje tylko metodą japońskich rzemieślników pozbierać rozsypane kawałki tzn. fragmenty samego siebie i zacząć naprawić swoje życie samemu lub z pomocą specjalisty. Jak podkreślał w swojej książce Thomas Navarro... "mimo trudnych doświadczeń, masz prawo poskładać swoje życie na nowo, czyniąc je piękniejszym dzięki pęknięciom. Zbierz fragmenty, aby zrozumieć to, co ci się przydarzyło, to co czujesz oraz co myślisz. To pierwszy krok do zrozumienia, co się wydarzyło oraz wyciągnięcia z tego wniosków”.

Piękna refleksja. Twoje porównanie życia do kintsugi naprawdę trafia w sedno – te „pęknięcia” nie są czymś, czego powinniśmy się wstydzić, tylko częścią naszej historii, która może dodać nam siły i głębi. Lubię w tym tekście to, że pokazujesz, iż naprawa wymaga wysiłku i uważności – nic nie dzieje się samo – ale efekt może być piękniejszy niż przedtem. To inspirujące przypomnienie, że nasze doświadczenia, nawet trudne, mogą uczynić nas wartościowszymi i bardziej odpornymi
OdpowiedzUsuń