Kiedy umrę, nie przychodź proszę na mój grób, i nie opowiadaj mi godzinami, jak bardzo mnie kochałeś, jak bardzo jesteś ze mnie dumny, i jak bardzo za mną tęsknisz.
Nie obchodzi mnie to. To są słowa, które chciałam usłyszeć za życia...
Uzależnienie emocjonalne od drugiej osoby to odmiana utraty własnej samodzielności. Często trudne jest ono do wychwycenia, bo jest mylnie ...
Niestety. Ale wiesz co mi się wydaje? Że na co dzień kłócimy się, nie mówimy sobie miłych słów, nie wyznajemy miłości, vo nie myślimy o tym, że może jutro tego człowieka nie będzie wśród nas. I potem kiedy umiera to sobie świadamiamy, jak wiele mieliśmy mu do powiedzenia lub inne rzeczy do zrobienia wobec tej osoby, ale jest już za późno. O śmierci się nie rozmawia, niby każdy o niej wie, ale nie jest z nią oswojony. To zawsze jest zaskoczenie i no nie doceniamy się.
OdpowiedzUsuńno właśnie "NIE DOCENIAMY SIĘ"... Czy to nie dziwne, że potrafimy wywalać na innych np. złość, obrażać ich i poniżać a nie potrafimy mówić miłych słów , okazywać tego ile dla nas znaczą ?
Usuń