Nie możemy kontrolować działań i opinii innych ludzi, pogody i wydarzeń losowych, przeszłości, czy wyników naszych działań /możemy starać się ze wszystkich sił, ale wynik ostateczny i tak nie zawsze zależy tylko od nas/ . Krótko mówiąc, skoro nie da się mieć tego pod kontrolą, to trzeba dla własnego dobra w porę odpuścić, gdyż uporczywie skupiając się na próbach kontrolowania tych obszarów fundujemy sobie tylko dodatkowy stres, lęk, wypalenie i poczucie bezsilności. Kontrolowanie niekontrolowalnego wcale nam nie służy, mało tego ...niczego nie rozwiązuje. Prawdą jest, że nie możemy kontrolować wszystkiego, ale możemy kontrolować sposób w jaki stawiamy czoła trudnościom. Stawiąjąc czoła trudnościom przestajemy być ich ofiarą a to pomaga nam zbudować naszą odporność i siłę psychiczną. Na co więc mamy wpływ? Z całą pewnością na nasze reakcje na zaistniałą sytuację, na własny sposób myślenia /interpretację zdarzeń/, na nasze decyzje i wysiłek, na wartości i zasady, jakimi się kierujemy itd. Skupiając się więc na tych elementach poszerzamy samoświadomość, z którą możemy budować naszą pewność siebie, spokój i odporność psychiczną. Owszem, nie mamy wpływu na karty, które rozdaje nam życie, ale mamy pełną kontrolę nad tym, jak rozegramy swoją partię. Bo problemem nie jest to co się nam przydarza ale to co wybieramy z tym zrobić, to jak interpretujemy zdarzenia, jak radzimy sobie z emocjami czy to my je kontrolujemy czy one nas, czy i jakie podejmujemy decyzje, jakimi wartościami się kierujemy itp. Bardzo często najłatwiej jest szukać wymówek i winnych...tymczasem życie nie jest nam nic winne, jest takie jakie jest ...my jesteśmy odpowiedzialni za to jak się przez nie poruszamy.

Podobają mi się te rozdawane przez życie karty. To dobre porównanie. Tylko od nas zależy jak te karty wykorzystamy. Nie na wszystko mamy wpływ, ale na to co możemy to już jest bardzo dużo i warto to dobrze rozegrać.
OdpowiedzUsuńNo właśnie, to na co nie mamy wpływu trzeba zaakceptować i odpuścić to czego zmienić nie możemy. Trudne, w sumie chyba nadal tego się uczę. Najważniejsze to podejmować własne, przemyślane decyzje w momencie, kiedy najwięcej zależy od nas.
OdpowiedzUsuń