Czy niepokojące mnie zjawisko powszechnego banalizowania zła jest faktycznie problem ? Owszem jest. I jest uważane za poważny problem społeczny, psychologiczny i etyczny. Według koncepcji Hannah Arendt, zło przestaje być postrzegane jako akt szaleństwa czy sadystycznej natury, a staje się "banalne". Banalność zła objawia się tym, że zbrodnie stają się normą, a zło jest utożsamiane z codzienną rutyną, w której ludzie nie dostrzegają moralnego wymiaru swoich działań. Nieszczęścia biorą się stąd, że "zwykli ludzie tolerują zło". wielkie zbrodnie są często popełniane nie przez psychopatycznych potworów, lecz przez zwykłych, bezrefleksyjnych ludzi wykonujących rozkazy. Oznacza to sprowadzenie zła do rutyny, biurokratycznej procedury, braku myślenia, braku refleksji moralnej, lub przyzwyczajenia do przemocy...co w konsekwencji pozwala ludziom ignorować cierpienie ofiar. Zło staje się "banalne", gdy wykonawca zadań skupia się na technicznych aspektach pracy, wyłączając sumienie i odpowiedzialność moralną. Wniosek... banalizowanie zła nie wynika tylko z radykalnych ideologii, ale tkwi przede wszystkim w ludziach, którzy stracili zdolność krytycznej oceny moralnej, bezmyślnie i bezrefleksyjnie przyjmują "błyszczące" narracje usprawiedliwiające krzywdę innych. W tych, którzy przestają samodzielnie oceniać sytuację, rezygnując z moralnego osądu na rzecz wykonywania poleceń lub podążania za tłumem. Dzisiejsze media także i to w bardzo znaczący sposób przyczyniają się do postępującego banalizowania zła. Ta teza znajduje potwierdzenie w analizach współczesnego przekazu medialnego. Współczesne media w znacznym stopniu kreują nam taką "sztuczną konstrukcję świata", w której zło jest często upraszczane, trywializowane lub zamieniane w formę rozrywki /np. horrory, seriale o seryjnych mordercach, a także brutalne treści w internecie itp./. Ta ciągła pogoń mediów za sensacją i uatrakcyjnianiem przekazu, nieustający przekaz informacji o zbrodniach i katastrofach prowadzi do znieczulicy /odwrażliwienia/, przez co zło przestaje budzić sprzeciw, a staje się jedynie kolejnym elementem medialnego spektaklu...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz